Przewodnik profesjonalisty po Adobe Typekit

Dla tych z nas, którzy regularnie pracują z typografią, może to być pobudka, aby pamiętać, że kontynuujemy tradycję / branżę zapoczątkowaną przez Johannesa Gutenberga ponad 500 lat temu. W takim razie pomyśl o tym, że jeszcze 20 lat temu większość czcionek była nadal produkowana z wykorzystaniem fotoskładu, kwadratów T i trójkątów. Wtedy w studiu zawsze był jakiś yahoo wąchający gumowy cement; to też już dawno minęło.

Kilkadziesiąt lat temu Adobe postanowił zmienić to wszystko, prawie samodzielnie, i jest w trakcie robienia tego wszystkiego od nowa, wraz z pomocą innych. Problem polega na tym, że w trakcie tego procesu sprawy stały się o wiele bardziej zagmatwane, niż powinny, więc spróbujmy to rozwiązać.

Model subskrypcji Adobe

Azot

Możesz subskrybować oddzielnie tylko usługę Typekit (powyżej) lub jako część szerszej subskrypcji Creative Cloud

Adobe Typekit - zasadniczo wieloaspektowy serwis typu online - jest sercem tej nowej rewolucji typograficznej. Podobnie jak w przypadku innych elementów w Creative Cloud 2014 , jest to część oprogramowania, a część oparta na usługach. Uruchomiony w 2009 roku przez firmę Small Batch, Inc., wkrótce został kupiony przez Adobe, który rozwinął go na wiele sposobów.

Obejmuje to ścisłą integrację z innymi aplikacjami Creative Cloud. Naprawdę zobaczysz to podczas aktualizacji do najnowszych wersji CC 2014, wiele z nich ma nowe interfejsy.

Za chwilę sprawdzimy, jak Typekit działa w praktyce. Jednak najpierw warto zauważyć, że nie jest to jedyna usługa tego typu w okolicy. Nawet nie jedyna usługa Adobe ...

Darmowe alternatywy

Azot

Inne firmy, w tym Google, również wskoczyły na arenę usług typu online. Czcionki Google oferuje projektantom i twórcom stron internetowych setki krojów pisma w swojej bibliotece.

Ta usługa jest popularna, zwłaszcza że wszystkie jej czcionki są open source i całkowicie bezpłatne. I chociaż jest przeznaczony głównie do rozwiązywania naszych online typografia wymaga użycia technologii podobnej do Typekit, pozwala swobodnie pobierać dowolne czcionki i używać ich na pulpicie z dowolną aplikacją.

Azot

Trudno jest walczyć z darmowym, więc nawet Adobe z ofertą Typekit stworzyło również jego Edge Web Fonts , który również jest bezpłatny. Ta biblioteka zawiera ponad 500 czcionek i zawiera umowy wzajemne z Google, więc zawiera wiele (jeśli nie wszystkie) czcionek Google. Działa na nieco zmodyfikowanej wersji Typekit i oferuje kolejną świetną opcję.

Więc jakie są problemy, które wszystkie te nowe i ekscytujące usługi próbują rozwiązać? Przyjrzyjmy się każdemu po kolei.

Problem 01: na pulpicie

Azot

Tradycyjna strona zakupu twarzy Adobe

Publikowanie i projektowanie aplikacji, takich jak Adobe InDesign CC żyć i oddychać ich typowym wzornictwem. W zależności od tego, jak są używane, podobnie jak programy Photoshop i Illustrator .

Tak więc tradycyjnie, jeśli chcieliśmy pracować z doskonałymi krojami pisma w tych programach, musieliśmy wyjść i kupić drogie czcionki (patrz wyżej). Budowa dużej biblioteki może bardzo szybko stać się kosztowna. (Warto również zauważyć, że z punktu widzenia każdej odlewni typu high-end, rosnąca dostępność darmowe czcionki mocno ograniczać swoje zyski).

Problem 02: w sieci

Potem pojawiły się problemy z Internetem w ciągu ostatniej dekady lub dłużej. Sieć nigdy nie była projektowana z myślą o typie. Minęły nawet lata, zanim zmontowano marną liczbę czcionek „bezpiecznych” w Internecie (a samo to, jak naprawdę są „bezpieczne”, jest wątpliwe).

Jednym z najpopularniejszych sposobów uzyskania dostępu do przyzwoitej gamy krojów czcionek dla potrzeb projektowania stron internetowych jest użycie Flasha, który osadziłby użyte czcionki. To rozwiązanie było stosunkowo łatwe i działało dobrze dla projektantów, ale obecnie nie jest już opcją o pełnym spektrum.

Szereg innych technologii również otrzymało szansę, choć każda miała swój własny zestaw złożoności, ograniczeń i problemów ze zgodnością. Wersja CSS druga oferowała sposoby osadzania czcionek, ale nie była wówczas dobrze zaimplementowana i nie była obsługiwana przez wszystkie przeglądarki. Twórcy więc szukali egzotycznych rozwiązań.

A my projektanci? Cóż, większość z nas zrobiła duży krok wstecz i „oszukała”, używając rasteryzowanych obrazów niestandardowych nagłówków czcionek. Naprawdę był to powrót do wcześniejszych dni internetu, przed Flash. Ale to była tylko przerwa.

Korzystanie ze starego podejścia

Dzisiaj, jeśli używasz głównie czcionek drukowanych lub aplikacji innych niż internetowe, nadal możesz przejść do odlewni typu cyfrowego i kupować czcionki według indywidualnych twarzy lub całej rodziny.

Gdzieś na północ od 2000 czcionek oferowanych w tej bibliotece Adobe można ich używać zarówno ze starszymi, jak i nowszymi wersjami linii CS lub CC. To nazywamy starą szkołą.

Teraz przejdźmy do Adobe Typekit.com witryny, a zobaczysz, że sprawy wyglądają zupełnie inaczej. (Pamiętaj, że jest to inna biblioteka niż tradycyjny typ Adobe, nawet jeśli wiele twarzy / rodzin jest takich samych).

Korzystanie z nowego podejścia

Azot

Firma Typekit sprzedaje subskrypcje czcionek, a nie same czcionki

Typekit.com nie sprzedaje twarzy ani czcionek, sprzedaje subskrypcje. W chwili pisania tego tekstu było pięć podstawowych opcji: wersja próbna, osobista, portfelowa, wydajna i biznesowa. Kiedy zaczynamy przyglądać się różnym opcjom, zaczynamy zdawać sobie sprawę, że nie jesteśmy już w Kansas. Tutaj, w typeville, sprawy się komplikują.

Chociaż zwykliśmy kupować krój pisma, teraz musimy podjąć kilka decyzji. Każdy pakiet oferuje inny poziom dostępu, ale oba obejmują dostęp do biblioteki typu Desktop i Web.

Plany są rozliczane corocznie i ogólnie są bardzo rozsądne. Zaczynając bezpłatnie w przypadku wersji próbnej i przechodząc do 25 USD, 50 USD i 100 USD odpowiednio w przypadku głównych ofert osobistych, portfela i wydajności.

Czcionki na pulpicie

Azot

Są to mniej więcej rodzaje czcionek, do których zawsze byliśmy przyzwyczajeni, zmieniła się tylko technologia i licencje. Mogą być używane w projektach innych niż internetowe z kilkoma ograniczeniami, ale nie są licencjonowane do użytku w Internecie.

W tej bibliotece znajduje się ponad 1000 czcionek, a kiedy już opanujesz podstawy, prawdopodobnie zapomnisz o starszym sposobie robienia rzeczy. Zgadza się, koniec z szukaniem ukrytych folderów czcionek systemowych lub kupowaniem / uruchamianiem narzędzi innych firm. Odpowiadając na często zadawane pytanie, tak, wszystkie pobierane czcionki („aktywuj” byłoby lepszym słowem) będą dostępne dla wszystkich programów uruchomionych na komputerze.

Plany zaczynają się od wersji próbnej (bezpłatnej), która oferuje wybór ponad 130 czcionek, do 20, które można synchronizować w tym samym czasie. Wersja osobista zwiększa to do 50 czcionek zsynchronizowanych jednocześnie. Kolejne dwa poziomy oferują ponad 1000 czcionek do wyboru, z synchronizacją 100 lub 200 twarzy w tym samym czasie.

Czcionki internetowe

Azot

Czcionki internetowe to zupełnie inne zwierzę. Są zaprojektowane / oferowane specjalnie do użytku w Internecie i z ograniczonymi wyjątkami nie są przeznaczone do użytku w projektach komputerowych (chociaż nie wiem, czy licencje są tak restrykcyjne w tym kierunku). W tej bibliotece dostępnych jest ponad 4200 czcionek - to ogromna liczba.

I tutaj robi się owłosienie, hm ... mam na myśli interesujące. Jeśli chodzi o czcionki internetowe, Adobe nie daje nam już nieograniczonego użytku. Podobnie jak podczas jazdy taksówką, licznik działa i rejestruje takie rzeczy, jak liczba stron internetowych, na których używasz twarzy, ile czcionek jest używanych na witrynę i ile odsłon stron tych witryn uzyskuje miesięcznie. Tak, „wow”, co? Czy jesteśmy już prawie gotowi, aby ponownie wrócić do rasteryzacji typu dang i wrzucić na „Imprezę jak w 1999 roku” Prince'a?

Azot

W porządku, przynajmniej nie jest tak źle, w zależności od tego, na jaki plan się zapisujesz i jakie są Twoje prawdziwe potrzeby. Na przykład, jeśli projektujesz witrynę dla siebie lub tylko dla jednego klienta, firma Adobe jest na tyle szczodra, że ​​pozwala Ci wybierać spośród ponad 800 twarzy i wybrać dwie twarze do wykorzystania w jednej witrynie. Wszystko za darmo.

To nie jest straszne i działa, jeśli potrzebujesz tylko nagłówka i twarzy. Obejmuje również do 25 000 odsłon miesięcznie, co, szczerze mówiąc, jeśli pracujesz na tym poziomie, powodzenia.

I nie kpij tak szybko z tej opcji. Połącz to z tym, co oferuje Google Fonts i innymi bezpłatnymi ofertami online, a także rozsądną rasteryzacją, a otrzymasz ogromną liczbę twarzy do wyboru za darmo. I nie pomijając tutaj dobrej woli Adobe, ale gdybyś otworzył konto próbne dla każdego klienta indywidualnie (co ma sens również z innych powodów, patrz poniżej), twoje ograniczenia są tutaj znacznie mniejsze.

Awansowanie

Następny poziom to konto osobiste i zwiększa Twój wybór do 2500 czcionek i 50 000 odsłon stron miesięcznie, co jest w porządku. Ale może się okazać, że ograniczenie do zaledwie dwóch witryn internetowych i tylko pięciu czcionek na witrynę jest nieco dopasowane do Twoich upodobań.

Spójrzmy prawdzie w oczy, prawdziwa zabawa pojawia się, gdy podnosimy naszą ante do bardziej popularnych opcji kont Portfolio i Performance. Otrzymujemy ogromny wybór spośród ponad 4200 czcionek i, co najważniejsze, nieograniczonej liczby stron internetowych i nieograniczonej liczby czcionek na stronę.

Pamiętaj, że nadal obowiązuje wiele praktycznych ograniczeń. Zbyt wiele czcionek w witrynie i rzeczy zwalniają, a mądrze projektowo nie chcemy tworzyć typograficznych wymiocin, prawda? Projektuj więc mądrze. Odsłony są ograniczone do 500 000 lub miliona miesięcznie. Więc znowu, dla większości praktycznych zastosowań nie ma tutaj ograniczeń.

Wprowadzenie nowych czcionek do pracy

Azot

Interfejs wyboru typu w programie InDesign CC

Jak więc właściwie ich używamy? Zacznijmy od odmiany Desktop. Najłatwiejszym sposobem uzyskania dostępu do biblioteki Typekit jest skorzystanie z karty Czcionka panelu sterowania CC lub z dowolnej aplikacji, która obsługuje Typekit. Teraz, gdy większość aplikacji CC jest świadoma Typekit, jest to całkiem proste.

Na przykład run InDesign CC 2014 a zobaczysz interfejs wyboru typu, który umożliwia wybór pomiędzy czcionkami systemowymi, innymi zainstalowanymi czcionkami, a także aktywowanymi czcionkami TK. Ale jest też opcja „Dodaj czcionki z Typekit”. Kliknij to i uruchom interfejs sieciowy Typekit.

Korzystanie z interfejsu Typekit

Interfejs TK umożliwia wybieranie czcionek poprzez wybieranie wielu parametrów. Pierwszą opcją, którą prawdopodobnie wybierzesz, jest użycie pulpitu lub użycie sieci. Chociaż możesz również wybrać oba w tym samym czasie. Dostępne są opcje klasyfikacji typów (szeryfowa, san szeryfowa, skrypt itp.) Oraz szeroki zakres filtrów właściwości (takich jak waga, szerokość, kontrast).

Dostępny jest również przełącznik nagłówków i akapitów, który filtruje twarze dobrze dopasowane odpowiednio do nagłówków i treści. W górnej części znajdują się linki, które prowadzą do listy zestawów, zsynchronizowanych czcionek i ustawień.

Po wybraniu czcionki do użycia pojawiają się opcje do użytku na komputerze i / lub w Internecie. Jeśli zdecydujesz się na użycie czcionki w Internecie, musisz utworzyć „zestaw”. Alternatywnie, twarz może być używana z istniejącym zestawem. Dlaczego zestawy? W przeciwieństwie do alternatywnych typów bezpłatnych, TK używa czcionek do kontrolowania licencji i regulowania liczby witryn, z których korzysta twarz i konto.

Azot

Następnym krokiem konfiguracji do użytku w Internecie jest kliknięcie małej linii z napisem „Używanie czcionek w CSS”, która znajduje się w lewym górnym rogu sekcji „Selektor” w każdym interfejsie zestawu. Tutaj znajdziesz linie CSS, które należy umieścić w kodzie witryny. Wreszcie, nie zapomnij nacisnąć przycisku „Opublikuj”, aby udostępnić czcionki online i dostępne dla Twojej witryny i jej przeglądających.

Wszystko to może wydawać się nieco bardziej złożone, niż jest w rzeczywistości. Nie znaczy to, że wszystko jest proste, ponieważ jeszcze nie jest. Aby uzyskać więcej pomocy, zobacz niektóre pozycje ta strona aby uzyskać bardziej szczegółowe wyjaśnienia.

Typekit i Muse

Azot

Przy całej tej dostępności typograficznej, którą mamy teraz, musi to być wspaniały czas dla projektantów pracujących w Internecie, prawda? Chodzi mi o to, że my, użytkownicy Adobe Muse, musimy z radością skakać po piętach, prawda? Niezupełnie, ponieważ jak się okazuje, Muse tak naprawdę nie działa z Typekitem. Przynajmniej jeszcze nie.

Podczas sesji konferencyjnej z pracownikami Adobe Stephen Nielson, kierownik produktu Photoshop, wyjaśnił: „Muse to szczególny przypadek, ponieważ czcionki używane do lokalnego projektu są również publikowane i wyświetlane na działającej stronie internetowej”.

Dani Beaumont, Group Product Manager w Adobe Muse, dodał następnie: „W przypadku Muse nie mamy obecnie synchronizacji Typekit Desktop. Również czcionki Typekit dostępne w programie Muse są w szczególności ograniczone do biblioteki czcionek internetowych Edge. Zrobiliśmy integrację oryginalnej czcionki Edge Web w wersji 1.0 Muse w pierwszych miesiącach przejęcia TypeKit przez Adobe. Pracujemy teraz z zespołem TypeKit nad pracami inżynieryjnymi w celu głębszej integracji ”.

Zastosowania w świecie rzeczywistym

Jeśli chodzi o czcionki internetowe, należy pamiętać o dwóch ważnych kwestiach technicznych. Po pierwsze, ten typ nie rezyduje już na komputerze użytkownika (tj. Bezpiecznych czcionek internetowych), ani nawet nie jest koniecznie przesyłany strumieniowo z tego samego serwera, z którego pochodzą pozostałe dane witryny (tj. Z serwera). Zamiast tego kod strony internetowej zawiera wskaźnik kierujący przeglądarkę użytkownika do serwera Adobe Typekit (lub serwera czcionek Google itp.).

Po drugie, gdyby z jakiegoś powodu wskazywany serwer typu był niedostępny, strony internetowe nadal byłyby obsługiwane, ale w końcu wyglądałyby na to, że zwykłe czcionki systemowe byłyby zastępowane w locie. Dlatego niezawodne serwery typów mają kluczowe znaczenie dla stron wyglądających lepiej niż wcześniej, w przeciwnym razie wyglądałyby gorzej niż przed wprowadzeniem tej technologii. Na szczęście zasoby firm takich jak Adobe i Google są dość duże. Są w stanie utrzymać niezwykle wysokie czasy pracy serwera i dobre prędkości, z którymi dane są obsługiwane. Adobe faktycznie udostępnia publicznie dostępne rejestrowanie stanu swoich serwerów TK.

Pamiętaj, że twarze TK nigdy nie znajdują się na twoim komputerze, więc nie można ich tworzyć kopii zapasowych, przenosić ani instalować na innych komputerach, tak jak kupione czcionki. Nie można też udostępniać ich znajomym, współpracownikom ani biurom usług. Z drugiej strony Google Fonts.

Pracuj dla klientów

Jedna rzecz przyszła mi do głowy, kiedy zacząłem przemyśleć niektóre z tych nowych procesów i model subskrypcji zastosowany do stron internetowych. Załóżmy, że Ty, studio projektowania stron internetowych, projektujesz witrynę dla klienta i używasz czcionek połączonych z kontem Adobe ID swojej firmy projektowej.

Następnie powiedzmy, czy z jakiegoś powodu gdzieś w drodze Adobe ID nie jest już aktywny. Cóż, w ciągu kilku tygodni projektowane przez Ciebie witryny zaczną wyglądać dość dziwnie. A przynajmniej nie tak, jak zaprojektowałeś i twój (teraz były?) Klient się wylogował.

I zgadnij co? Nie da się tego obejść dzięki nowemu sposobowi robienia rzeczy. Jak stwierdzono na stronach pomocy Adobe: „witryna, która korzystała z tego konta dla czcionek internetowych Typekit, wyświetli tekst w czcionkach zastępczych określonych w stosach czcionek w CSS tej witryny lub w ustawieniach domyślnych przeglądarki. Tak więc tekst będzie nadal wyświetlany, tylko w czcionce systemowej ”.

Najlepsze praktyki

Oznacza to, że kiedy projektujesz nową witrynę dla klienta, najlepszą praktyką byłoby zachęcenie go do zakupu własnego konta Adobe Typekit, a zatem jest on odpowiedzialny za opłacenie rocznej opłaty. Moja pierwsza reakcja na to brzmiała: „To szaleństwo. Klienci nie chcą tego dodatkowego obciążenia ”. A oni tego nie robią.

Ale z drugiej strony, jeśli kupisz lub w inny sposób zarządzasz nazwą domeny, to samo stanie się za rok, jeśli nie będziesz tam, aby uiścić opłatę. Właściwie o wiele gorzej, strona po prostu przejdzie na „puf”. Zatem najlepsze praktyki będą teraz oznaczać upewnienie się, że klient zachowuje się jak dorosły i sam zajmuje się przynajmniej tymi dwoma przedmiotami, w swoim najlepszym interesie.

Nie jest jasne, co to oznacza jednoczesna praca z różnymi klientami, z których każdy ma własne konto TK. Czy mamy spędzać dni na logowaniu się i wylogowywaniu z różnych kont klientów? Cóż, prawdopodobnie nie. Nowe automatyczne zamiany typów, które działają prawie bezproblemowo z TK, mogą pozwolić nam na pracę z naszym kontem TK, a na końcu usprawnić transfer. Może. Nie miałem jeszcze okazji przetestować tego. Czy ktoś z was może nas powiadomić? Oczywiście bezpłatne usługi pozwalają uniknąć tych problemów, ponieważ konto nie jest potrzebne.

Odpowiedź Adobe

Przedstawiłem te uwagi zespołowi Typekit i otrzymałem tę odpowiedź. „Jak mówisz, projektant może od samego początku założyć konto dla klienta. Jest to świetne rozwiązanie, o ile projektant nie próbuje zarządzać różnymi kontami dla różnych klientów (jak zauważyłeś).

„Alternatywnie, projektant po prostu użyłby własnego konta Typekit podczas projektowania i opracowywania wszystkich projektów swoich klientów i zachowałby przekazanie na koniec. Klient (być może z pomocą projektanta) utworzy konto Typekit na końcu procesu i utworzy stały zestaw zastępujący wersję rozwojową. W ostatecznej wersji nowy identyfikator zestawu musiałby po prostu zostać wymieniony wszędzie tam, gdzie używany jest oryginalny identyfikator zestawu [...] Żadne z podejść nie jest prawdopodobnie najlepsze na każdą okazję, ale wybór pomaga.

Pamiętaj, że w każdym przypadku ukończoną witrynę internetową najlepiej przenieść na klienta posiadającego własne konto Typekit. Gdy projektant przechowuje zestawy na swoim koncie, gromadzi wszystkie zbiorcze wyświetlenia strony, co może spowodować naliczenie opłat za przekroczenie limitu. Dla klienta, który oczekuje dużego ruchu w swojej witrynie, znacznie lepiej jest wziąć na siebie tę odpowiedzialność i być może przejść na plan Typekit, który obsługuje ruch i poziomy wsparcia odpowiadające ich własnym potrzebom ”.

Końcowe przemyślenia

Prawda jest taka, że ​​typ stał się potężniejszy, a także znacznie bardziej złożony. Chociaż TK jest z pewnością najbardziej zadbanym produktem / usługą, inne opcje, takie jak Adobe Edge Web Fonts, Google Fonts i inne opcje, są niezwykle przydatne. Za pięć lat to wszystko będzie tak zabójcze.

Oto kilka pomocnych i / lub interesujących linków, na które natknąłem się podczas pisania tego artykułu i którymi chciałem się z Tobą podzielić:

Słowa: Lance Evans

Lance Evans jest dyrektorem kreatywnym Graphlink Media . Napisał książki o 3D i wyprodukował seminaria 3DNY dla Apple i Alias .